Dziennik moich uczuć i emocji
Kilka minut dziennie, żeby dziecko nazwało to, co przeżyło — własnymi słowami albo rysunkiem.
49 zł
cena za jeden dziennik, wysyłka ustalana przy zamówieniu
Zamówienie przez telefon
Dzwoniąc ustalimy liczbę egzemplarzy, sposób wysyłki i termin. Nakład przygotowuję w małych partiach.
785 639 897Wolisz napisać? magdalenawrona.therapy@gmail.com
skąd wziął się dziennik
Zaczęło się od kartek drukowanych dla moich małych klientów
Wiele dzieci, z którymi pracuję, na pytanie o to, jak się dziś czuły, odpowiada wzruszeniem ramion. Nie dlatego, że nie chcą mówić. Po prostu nie mają jeszcze słów na to, co się w nich dzieje, a pytanie wprost brzmi dla nich jak sprawdzian.
W gabinecie zauważyłam, że kiedy dostają prostą, powtarzalną ramkę: co dziś jadłam, co mnie ucieszyło, co zasmuciło i miejsce na rysunek, zaczynają nazywać emocje same. Bez presji, we własnym tempie, często najpierw kredką, dopiero potem słowem.
Zaczęłam więc drukować takie strony dla dzieci, z którymi się spotykam. Po kilku miesiącach rodzice zaczęli prosić o kolejne egzemplarze, także dla rodzeństwa i dla znajomych. Tak z luźnych kartek powstał gotowy dziennik, ten sam, którego używam w pracy.
komu pomaga
Dla jakich dzieci jest ten dziennik
Sprawdza się u dzieci mniej więcej od piątego do jedenastego roku życia, choć starsze też po niego sięgają, jeśli lubią rysować.
-
Dzieciom, które chowają emocje
Grzecznym, cichym, takim, po których na pierwszy rzut oka nic nie widać. Dziennik daje im miejsce na złość i smutek, bez konieczności mówienia tego głośno.
-
Dzieciom po trudnych doświadczeniach
Po rozstaniu rodziców, przeprowadzce, stracie kogoś bliskiego albo chorobie w rodzinie. Ten sam rytuał każdego wieczoru przywraca poczucie przewidywalności.
-
Dzieciom z lękiem i trudnym zasypianiem
Zapisanie tego, co się wydarzyło, pomaga domknąć dzień i zmniejsza napięcie przed snem.
-
Dzieciom w terapii, między spotkaniami
Dziecko przynosi dziennik na sesję i mamy od czego zacząć rozmowę, zamiast wracać za każdym razem do punktu zero.
jak się z niego korzysta
Ten sam, prosty rytuał dnia
Dziennik powstał z pracy w gabinecie: dzieciom często łatwiej pokazać emocje, niż je opowiedzieć. Każda strona prowadzi przez pięć spokojnych kroków.
-
Co dziś jadłam / jadłem
spokojne oswajanie tematu jedzenia, bez oceniania
-
Co mnie dziś ucieszyło
zauważanie dobrych momentów
-
Co mnie dziś zasmuciło
miejsce na trudne uczucia
-
Mój rysunek dnia
pusta ramka na to, na co brakuje słów
-
Jak się dziś czuję
prosta skala buziek do zaznaczenia
Dziennik można prowadzić samodzielnie albo razem z rodzicem. Świetnie sprawdza się między sesjami terapii: dziecko przynosi go na spotkanie i mamy od czego zacząć rozmowę.
Jak z niego korzystać
- Najlepiej o stałej porze, na przykład po kolacji. Wystarczy pięć minut.
- Młodsze dzieci prowadzą go z dorosłym: rodzic czyta pytania, dziecko odpowiada albo rysuje.
- Nie ma złych odpowiedzi i nie trzeba wypełniać wszystkiego. Pusta strona też jest informacją.
- Jeśli dziecko chodzi na terapię, warto zabierać dziennik na spotkania.